czwartek, 1 września 2016

A LITTLE BIT OF EVERY... DAY - SIERPIEŃ 2016

Minął sierpień, a rozpoczął się mój ukochany wrzesień - czas na podsumowanie. Sierpień obfitował w wiele wydarzeń - a wydawałoby się, że każdy dzień jest praktycznie taki sam - przewijania, karmienia, spacer zawsze w tych samych godzinach, potem obiad i powrót P. do domu z pracy, kąpiel i spanie. Ale patrząc z perspektywy czasu na ten miesiąc, widzę, że był on znacznie ciekawszy niż lipiec. Może to dlatego, że mimo iż wciąż maleńka, Z. wreszcie ogarnęła pory dnia, nauczyła się wyznaczonego przeze mnie rytmu i dzięki temu jest nam znacznie łatwiej - i coś ugotować, i gdzieś pójść i coś zaplanować, np. spotkanie ze znajomymi. W związku z tym, że ładnie śpi w nocy, jestem w miarę wypoczęta, a to oznacza tylko jedno - folguję sobie w kuchni, bo chcę, bo mam na to ochotę i jestem pełna entuzjazmu. Być może właśnie te czynniki spowodowały, że sierpień był niezwykle bogaty kulinarnie.
Taki domowy batonik zbożowy jest obowiązkowy na spacerze z Z.
Z Instagrama: 

urudejnatalerzuNiby sezon na truskawki już się skończył, a spójrzcie jakie wyszukałam😍🍓🍓🍓😻💞👣 Dziś mija równo 8 tygodni od kiedy Z. się pojawiła👶 #strawberry #strawberries #baby#mylittleangel #babygirl #8weeks#cantbelieve #polishblogger


Z Instagrama: 

urudejnatalerzuEat ur greens ! #kale#spinach & #mushrooms #breakfasteggwith #green #cocktail : a handful of kale, spinach + 1 #banana and 1 #peach.#goodmorningworld 
Jedźcie zielone z rana! Jajko z #jarmuż#szpinak oraz #kurki Do tego #zielonykoktajl : garść jarmużu, szpinaku + 1 #banan i 1 #brzoskwinia #dziendobry #śniadanie#ranotrzebawstac #budzikomśmierć 🍳🍌🍑🌱🌿🍃🌻🌞 #paleolifestyle#paleorecipes #paleo #paleodiet#paleofood #paleolife #paleoeats#paleoeaters


Z Instagrama:

urudejnatalerzuMy #brunch is baking now. I prepared #corn - #dates - #spelt #flakes -#pumpkinseeds #breakfast #bars &#redcurrant #bread with #tahini sauce. All can be eaten by #glutenfree #vegan and#paleo lovers ! Have a nice day, everyone! 🌼🌞🌄🌻☕🍼🍪🍮 Mój brunch właśnie został wstawiony do piekarnika. Przygotowałam batoniki kukurydziano-orkiszowe z daktylowym musem i pestkami dyni oraz śniadaniowy chlebek z#czerwonaporzeczka i sosem tahini. Miłego dnia wszystkim!


Z Instagrama:

urudejnatalerzuTaki mamy sierpień😫🌂☔💧☁Na szczęście mam ☕🍵na pocieszenie😳 August in #poland 😰😶 #august#rainyday #rainyvacay #sucks #coffee#cofeine #indulge #why #walkintherain


Z Instagrama:

urudejnatalerzuPolish #chacuterie &#cheese kind a night with my #hubby 🍲🍅💜👌💛💚💙❤😻😍
Świętowanie końca długiego weekendu. Deska serów i mięska, zakupionych na targu na #rynekkosciuszkibialystok
Polski pleśniak od #serkorycinskismakuje niebiańsko - prawdziwy śmierdziuch o ostrym smaku! #yum #chillin #chillax #withhubby #babysleeping #dateathome #foodblogger #foodlover #polishblogger 

Ostre ziewanie...
Leniwy poranek...
Wreszcie je upolowałam :) I tak jak przypuszczałam "kawa & orzech" okazał się moim faworytem - a spróbowałam wszystkich smaków !

Targ Śniadaniowy w Białymstoku

Bebe wciąż boi się Z., mimo, że minęło już prawie 10 tygodni od kiedy się urodziła... Ten moment był przełomowy, w końcu położyła się przy niej... Choć zastanawiałam się, czy była tego świadoma.

Sałatka z wędzoną makrelą
Robal z balkonowych ziół trochę się zapędził i znalazł w mieszkaniu...
Placuszki z borówkami i sosem chałwowym
Wyszłam na 5 minut z pokoju... Wracam i widzę, że ktoś zeżarł mi eklerkę. Zaczęłam szukać winnego. Z. już spała, P. czytał i zarzekał się, że to nie on... Pozostała Bebe. W sumie tak myślałam, ż
e to nie P - uwielbia słodkie, ale nigdy nie był na tyle zdesperowany, aby wygryźć dziurę w torebce foliowej, a potem wylizać krem... On by się zabrał do tego w bardziej cywilizowany sposób (oczywiście ubrudziłby sobie nos cukrem pudrem, a brodę kremem, ale to już inna sprawa). Bezczelny kot nawet nie poczuwał się do odpowiedzialności i miał postawę "A tak, zjadłam, bo uważam, że mi się należało."
Jedziemy do Olecka.

Taka ważka zaatakowała mi męża !
Weekend u rodziców i bajeczny ogród
Z Instagrama:

urudejnatalerzuYum yum yum😁🍓🍑🌻🌿🍀🌞🌱#wildstrawberry #blueberry #frommygarden #eco #nochemicals #ecologic #summer 

#summerready #summergoodies #hotday #fruits #polishblogger #foodblogger #poziomki #borówki #zkrzaczka



Z Instagrama:

urudejnatalerzuNo more #beautysleepfor mommy... But at least I have this#beautiful #sunrise for #myself ! 
Have a nice & #sunny #sunnyday everyone! 🌞🌄 Spanie? Jakie spanie!?
Ale przynajmniej mam piękny wschód słońca dla siebie 😅😴😪😏👶🍼🌞🌄 Idę robić śniadanie - udanego i słonecznego dnia! #earlywakeup #newborn#tiredmommy #moresleep#moresleepplease #tiredbuthappy#madhungry 

Z Instagrama:

urudejnatalerzuMy personal🍍! #newborn#babygirl #pineapple #littlefeet #cutie#babysleeping #babyclothes#polishblogger 

#instapic #insta #instagood#soinfashion #fashionable#fashionablekids #fashionbaby


Padła...
Wróciły upały, więc trzeba wykorzystać te wszystkie sukieneczki, w które jeszcze niedawno się nie mieściła i zaraz już przestanie się w nie mieścić.
Sukienka trochę mi się kojarzy już z jesiennymi liśćmi, ale założona została w jeden z gorętszych dni tego lata :}
Wanna chocolate bar ?
Z Instagrama:

urudejnatalerzuWent shopping yesterday and I couldn't help myself... Look at my new favorite #coffeemug 😁 I'm in love😍 It looks like a #little & #cute🍄 

My #morning #coffee taste better.. Somebody stop me next time...#goodmorning #goodmorningworld#morningcoffee #wentshopping#newmug #cutie #canthelpmyself#sunrise 

#namaste #foodblogger#coffeeaddict #coffeelover#polishblogger #kawa#ktoranowstajetemupanbógdaje
Mój wczorajszy zakup, któremu nie mogłam się oprzeć... Wniosek sam się nasuwa - nie można mnie puszczać do sklepów z kubkami... Ale co począć, gdy#miłość strzela w nas jak#gromzjasnegonieba ? Zwłaszcza, jeśli widzimy idealny #kubek do#porannakawa , który wygląda jak#muchomorek 🍄🍄🍄☕


Paulina.

34 komentarze:

  1. Pyszny sierpień! :) Batoniki i placuszki z borówkami to moi faworyci.
    Do mnie też wprowadzają się lokatorzy z balkonowych roślin - głównie pająki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta rybka wygląda pysznie. co to za rybka? cudny ogród rodziców, takie jesienne lubię bardzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia i wspaniałe, sierpniowe wspomnienia zebraliście! :) Oby wrzesień był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę córcia pomaga odpocząć mamie :) Podziwiam za takie bogactwo zdjęć! Wszystkie mają w sobie to coś i do każdego chętnie napisałabym oddzielny komentarz :) Domowy batonik zbożowy wygląda bardzo apetycznie! Jeszcze nie słyszałam, by kot bał się maleństwa i jadł eklerki. Niezwykły zwierzak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Bebe boi się prawie wszystkiego -wzięliśmy ją z ulicy, jak miała mniej więcej 6-7 tygodni i widać przeżyła jakąś traumę, bo nawet była okaleczona. I spędziła z nami 3 lata przyzwyczajona, że ja i mąż się z nią bawimy, a teraz świat jej się wywrócił do góry nogami :) A jada absolutnie wszystko. Do moich faworytów (rzeczy, które zjadła) należą: cebula, kawa, domowy sos kajmakowy, kukurydza (to uwielbia), miód, miąższ awokado (bo skórka ponoć jest trująca dla kota) i pieczone jabłko... Taaaak, mamy bardzo dziwnego kota :)

      Usuń
  5. Jak te dania świetnie wyglądają! A na takie targi to sama bym się chętnie wybrała :)
    Podziwiam, z jakim spokojem sfotografowałaś tę ważkę. Ja bym pewnie piszczała ze strachu, bo owadów szczerze nienawidzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mnie ta ważka bardziej fascynowała, nie mogłam się na nią napatrzeć. Akurat owady mnie nie przerażają, za to pajęczaki.... Bleeee !

      Usuń
  6. Super fragmenty życiowe! Jak zwykle - interesująco i pysznie :) "Owocowe" ubranka są mega urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam i nigdy nie mogę się im oprzeć :)

      Usuń
  7. Udany i pyszny miesiąc :)
    Swojego kota nie mam, ale ostatnio mieszkałam spory czas z kotem kuzynki i udało mi się uchwycić jeszcze szerszy ziew :D A jak by kicia zjadła mi eklerkę, to zaraz bym panikowała, że się zatruje - tak to jest jak się odpowiada za zdrowie i życie nieswojego kota :D Na szczęście nie ciagnie jej do jedzenia innego niż jej karmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miesiąc obfitości;) świetnie. Ja do swoich kobiet 5 lat wstawałam w nocy: bo jeść, bo ,pić, bo cumel wypadł i szukaj wiatru w polu. Gdybym wówczas miała tyle wiedzy co teraz...eh...ale żyję

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem pod wrażeniem :) Wiele zdjęć jak bym widziała w swoim otoczeniu, zwłaszcza zdjęcia owoców, które rosną tuż przy mnie. Chwile relaksu przy kawie i lodach :) I moje ukochane oscypki. Maleństwo jest śliczne :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ogród - oaza spokoju, aż miło wypoczywać :) Mała rośnie jak na drożdżach! Kicia się chyba powoli oswaja :) Mój kot eklerek nie je, ale uwielbia płatki kukurydziane, kaszę manną na mleku ze słodkim kakao, masło (o mój Panie) i to chyba tyle z dziwnych rzeczy ;) Zimą i jesienią często brakuje mu zielonej trawy, więc jak mama kupuje do domu pora (do surówek, sałatek) i wystaje z siatki (którą zazwyczaj stawia obok taboretu kuchennego), to Sizio (kot) wskakuje na krzesło i łapą "czochra" pora :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Bylo niezle, pełno przyjemnych chwil, super

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe wspomnienia :) cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham Twoje posty, bo jest tu pełno pysznego jedzonka, podróży, opisów, historii! :) tylko jedno ale... ja nie mogę go przeglądać, bo za mocno głodnieję jak patrze na te pyszności i zawsze musze cos schrupać xd przez to będę zblizac się do kształtu idealnego matematycznie- kuli :vvvvvv

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta czarno-biała Kicia na zielonej poduszeczce... straszny słodziak :) Ja ostatnio zakochałam się w tych batonikach Dobra Kaloria, choć muszę przyznać, że ten domowy pokazany przez Ciebie też wygląda obłędnie :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widok malutkiej stópki i włochatej łapki obok - cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  16. mnóstwo smakowitych zdjęć! piękne batoniki tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! same pyszności u Ciebie i masa pięknych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne podsumowanie, piękne ujęcia pysznej codzienności ;)
    Zdrowia dla Malutkiej, a dla Ciebie mnóstwa kulinarnych inspiracji we wrześniu!:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. U Ciebie jest po prostu przepysznie!!!
    Pozdrawiam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dobrze, że malutka ma już swój rytm dnia :) I bardzo dużo u Ciebie jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Smakowite wspomnienia ^_^
    Ja niestety wciąż jeszcze nie mogę upolować tych kuszących batoników z "dobrej kalorii" ...:/

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że miałaś bardzo udany miesiąc :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ile pyszności1!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie to posumowałaś. Było smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ile cudnych zdjęć! Już chciałyśmy pisać, że śpioszek w truskawki wygrywa ale nie... zdjęcie stópki z łapką kota jest przekochane :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubie te Twoje podsumowania, a w sierpniu tyle cudnych zdjęć... 3 raz oglądam :D

    OdpowiedzUsuń