Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekąski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 października 2016

SNACK TO GO - część 3

Dziś przedstawiam kolejny przepis z cyklu "przekąska na wynos". Być może wykorzystacie go lub zainspiruje was do stworzenia własnej przekąski do pracy, szkoły lub na spacer z dzieckiem. To jeden z tych przepisów, który zawiera w sobie dużo składników, bo robiłam generalny przegląd szafek w kuchni i miałam na wykończeniu trochę produktów. Jak wspominałam kilka postów wcześniej, takie batoniki nadają się idealnie do wykorzystania resztek z kuchennych zapasów.

BATONY QUINOA:
pół szkl. prażonych na suchej patelni pestek słonecznika
pół szkl. prażonego na suchej patelni siemienia lnianego
pół szkl. prażonych na suchej patelni wiórków kokosowych
pół szkl. przepłukanej komosy ryżowej
1/3 szkl. nasion chia
3 łyżki prażonych na suchej patelni pestek dyni

200 g suszonych fig
pół szkl. wody

Piekarnik nagrzać do 190 stopni.
Figi pokroić i zagotować wraz z wodą w małym rondelku. Gotować kilka minut, aż zmiękną, po czym zblendować je na mus.
Suche składniki wymieszać w misce, dodać do nich mus z fig i wymieszać dobrze, tak, aby składniki mokre oblepiły składniki suche. 
Masę przełożyć do jednorazowej formy keksowej i piec przez 20 minut w nagrzanym piekarniku.
Po przestygnięciu pokroić na grube prostokąty, po czym ułożyć batoniki na przykrytej papierem do pieczenia blaszce i wstawić na jeszcze 5 minut do nagrzanego piekarnika.
BATONY QUINOA:
a half cup of roasted on a dry pan sunflower seeds
a half cup of roasted on a dry pan flaxseed
a half cup of roasted on a dry pan coconut flakes
a half cup of rinsed quinoa
1/3 cup of Chia seeds
3 tablespoons of roasted on a dry pan pumpkin seeds

200 g of dried figs
a half cup of water


Preheat the oven to 190 Celsius degrees.
Cut the figs and boil them with water in a small saucepan. Cook a few minutes until softened, then blend them on the mousse.
Mix the dry ingredients in a bowl, add the mousse and mix well.
Put the dough into a baking mold and bake for 20 minutes in preheated oven.
After cooling cut into thick rectangles, then lay the bars on the covered with baking paper baking tray and put on 5 more minutes in the preheated oven.


Paulina.

piątek, 16 września 2016

SNACK TO GO - część 2

Kulki energetyczne to jedna z lepszych przekąsek. Po pierwsze są zdrowe, bo zawierają naturalny cukier. Po drugie - no właśnie, są słodkie ! A po trzecie - małe, takie w sam raz na raz. Lubię robić je zamiennie z batonikami zbożowymi lub proteinowymi. Przygotowanie ich nie zajmuje wiele czasu, więc spokojnie można je zrobić w niedziele wieczorem. W poniedziałek będą w sam raz gotowe i schłodzone, aby zapakować je do lunchbox'a. Bo jak podjadać, to zdrowo !

KULKI ENERGETYCZNE:
Zblendować, a nastepnie uformować w dłoniach kulki z masy:
150 g daktyli
4 łyżki prażonego na suchej patelni słonecznika
1 łyżka mielonego siemienia lnianego



Paulina.

poniedziałek, 5 września 2016

SNACK TO GO - część 1

Lubię robić energetyczne przekąski na wynos. Zawsze w niedzielę po południu staram się coś wykombinować, aby potem w ciągu tygodnia mieć zapas takich domowych pyszności. Najczęściej są to właśnie batoniki złożowe. Dlaczego ? Z prostej przyczyny - można je zrobić praktycznie ze wszystkiego, są proste, zawsze wychodzą i są wydajne. Ja zazwyczaj wrzucam do miski co popadnie, robię do tego jakieś owocowe purée, które zlepiłoby całość, zapiekam i mam kilkanaście sztuk zdrowych łakoci. P. dostaje po jednym każdego dnia do lunchboxu, a ja chętnie zabieram takie batoniki na spacery z Z.

BREAKFAST TO GO BARS:
3/4 cup of spelt flakes
0,5 cup of corn flakes
3 tablespoons of pumpkin seeds roasted on frying pan

150 g of dates
1/3 cup of water

Preheat the oven to 190 Celsius degrees.
Boil the dates in 1/3 cup of water and after 5 minutes, remove from the heat. The dates should be soft and you can easily mush them with a fork.
In a bowl, mix the two kinds of cereal and pumpkin seeds and pour it all with dates purée. Mix well with a fork.
Put the mixture into a baking mold (7cm x 20cm), press with a fork and smooth. Put in the preheated oven for about 15-20 minutes, or until golden brown.
After cooling, cut into rectangles.

Store in a dry container in a cool place for about a week.


BATONIKI ŚNIADANIOWE NA WYNOS:
3/4 szkl. płatków orkiszowych
pół szkl. płatków kukurydzianych
3 łyżki podprażonych na suchej patelni pestek dyni

150  g daktyli
1/3 szkl. wody


Nagrzać piekarnik do 190 stopni.
Daktyle zagotować w 1/3 szkl. wody i po 5 minutach zdjąć z gazu. Powinny być miękkie, bez problemu dadzą rozdrobnić się widelcem na papkę. 
W misce wymieszać dwa rodzaje płatków oraz pestki dyni i zalać to wszystko daktylowym purée. Dobrze wymieszać widelcem, tak, aby purée oblepiło suche składniki. 
Masę na batoniki przełożyć do jednorazowej formy keksowej (7cm x 20cm), docisnąć widelcem i wygładzić. Wstawić do nagrzanego piekarnika na około 15-20 minut, czyli do momentu, aż masa się zarumieni.
Po ostudzeniu, pokroić na prostokąty.
Przechowywać w suchym pojemniku, w chłodnym miejscu do około tygodnia.



































Paulina.

sobota, 30 lipca 2016

DOMOWE BATONIKI ZBOŻOWE - Homemade grain bars

Ostatnio jestem na zbożowo-ziarnistej fali. Pestki, nasiona i płatki spożywane są u mnie w zastraszających ilościach. Zamiast tradycyjnych ciast robię te z płatków lub przygotowuję batony zbożowe, czy kulki energetyczne. To świetne przekąski w ciągu dnia dla zapracowanych, nie mających czasu lub tak jak ja, spędzających długie godziny na spacerze z dzieckiem. Dobrze jest wtedy coś w międzyczasie podjeść. Batoniki zbożowe, o których dziś mowa, stanowią idealny zapychacz, ponieważ nie tylko są dobre i wartościowe, ale i bardzo sycące. 

OWSIANO-KAKAOWE BATONIKI ZE ŚLIWKĄ:
Składniki suche:
3/4 szkl. płatków owsianych
1/4 szkl. nasion chia
1/2 szkl. płatków kukurydzianych
pół szkl. prażonych na suchej patelni pestek słonecznika
1/3 szkl. prażonych na suchej patelni nasion sezamu

Składniki mokre:
2 łyżki kakao
2 czubatate łyżki masła lub oleju kokosowego
3-4 łyżki miodu
10 dużych śliwek

pół tabliczki rozpuszczonej mlecznej czekolady do polania po wierzchu
1 łyżeczka masła lub oleju kokosowego


Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. 
Składniki suchy wymieszać w misce. W rondelku rozpuścić tłuszcz z miodem, a następnie dodać kakao. Wymieszać dobrze, aby nie było grudek. Konsystencja otrzymanej masy powinna być trochę rzadsza niż polewa czekoladowa. 
Śliwki przekroić na pół, wyjąć pestki i wrzucić do drugiego rondelka. Gotować, od czasu do czasu mieszając, aż zmiękną i puszczą sok - czyli kilka minut. Nie miksujemy ich, tylko wszystko to wlewamy do miski z suchymi składnikami, dodajemy jeszcze masę kakaową i dobrze wszystko mieszamy dużą łyżką, tak, aby składniki mokre oblepiły składniki suche.
Prostokątną i natłuszczoną blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Przerzucamy do niej ciasto, wyrównujemy je, aby było wszędzie jednolicie rozłożone i wygładzamy z wierzchu. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na mniej więcej 20-25 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, wkładamy w drzwiczki drewnianą łyżkę i tak studzimy. Przestudzone ciasto kroimy na kwadraty lub prostokąty.

Czekoladę rozpuszczamy wraz z 1 łyżeczką masła lub oleju kokosowego. Tak powstałą polewą przyozdabiamy każdy batonik.
Same batoniki, mimo dodatku miodu i dojrzałych śliwek, są lekko wytrawne. Dlatego możecie tak jak ja polać je czekoladą, a jeśli ten składnik wam nie odpowiada, dodajcie do środka jeszcze trochę suszonych owoców - najlepiej wcześniej namoczonych i zmiksowanych na mus. 

OAT-PLUM-COCOA BARS:
Dry ingredients:
3/4 glass of oatflakes
1/4 glass of chia seeds
1/2 glass of cornflakes
half glass of roasted sunflower seeds
1/3 glass of roasted sesame seeds

Wet ingredients:
2 tablespoons of cocoa
2 tablespoons of butter or coconut oil
3-4 tablespoons of honey
10 large plums

half a bar of milk chocolate 
1 teaspoon of butter or coconut oil

Preheat oven to 200 degrees.
Mix dry ingredients in a bowl. In a saucepan, dissolve the fat with honey, then add the cocoa. Mix well - the consistency of the mass should be a little thinner than the chocolate icing.
Cut plums in half, remove the seeds and toss to the second saucepan. Cook, occasionally stirring, until softened and wilderness juice - just a few minutes. Pour all - the chocolate sauce and the plums - into a bowl with the dry ingredients and mix well with a large spoon.
Toss the dough into the greased baking mold lined with baking paper. Put in the preheated oven for about 20-25 minutes. After this time, we turn off the oven, put in the door a wooden spoon and cool it down. Cooled cake cut into squares or rectangles.
Melt the chocolate with 1 teaspoon of butter or coconut oil. Decorate each bar wih chocolate glaze.

Paulina.

sobota, 7 maja 2016

HALLOUMI & SPICY CHICKPEAS SALAD

Uwielbiam w ciągu dnia jadać salatki. Wydają mi się one idealne na drugie śniadanie. Są szybkie, świeże i zdrowe. A że bazarkowy sezon robi się coraz ciekawszy, możemy już znaleźć na straganach wonne i zieloniutkie produkty. Aby nadać sałatce wyrazisty akcent, dodałam do niej sera halloumi. Polecam go wszystkim, bo jest po prostu przepyszny - słony i ma świetną gumowatą konsystencję (tak inną od serów, które znacie). 
Sałatka została również lunchboxową wkładką dla P. 

SAŁATKA Z GRILLOWANYM HALLOUMI I PIKANTNĄ CIECIERZYCĄ:
4 plastry sera halloumi
2 łyzki pikantnej ciecierzycy
1 ogórek gruntowy
1 pomidor malinowy
2 garści liści świeżego szpinaku
1 łyżka posiekanej świeżej pietruszki i bazylii

Na talerzu ułożyć szpinak, zioła oraz warzywa. Ser pokroić na plastry i zgrillować go na patelni tak, aby z każdej strony był rumiany. Spokojnie - nie roztopi się. Ułożyć ser na warzywach i posypać całość pikantną ciecierzycą.

PIKANTNA CIECIERZYCA:
1/3 szkl. ciecierzycy
pół łyżeczki sproszkowanej słodkiej papryki
1/3 łyżeczki sproszkowanej chili
1/3 łyżeczki cytrynowego pieprzu
2 łyżki oliwy

Ciecierzycę przygotować tak, jak jest napisane na opakowiu. Przyprawy wymieszać w misce, dodać do nich oliwę, a następnie wrzucić ciecierzycę, porządnie wymieszać i wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na około 15-20 minut.
Paulina.

niedziela, 3 kwietnia 2016

LUNCH TIME - część 5 / + PREGNANT RECIPES

Dziś kolejny post z cyklu "lunch time", czyli po prostu propozycja drugiego śniadania. Tak jak zapowiedziałam, będą pojawiały się przepisy odpowiednie dla kobiet w ciąży. Dodałam kilka etykiet, którymi będę oznaczała posty, pracuję też nad tym, aby moje stare posty otrzymały dodatkową etykietę, jesli przepis jest wskazany dla ciężarnych. Oczywiście nie będę tu przy każdym przyszłym wpisie tego zaznaczała, po prostu jeśli ktoś z Was jest zainteresowany tematem, należy kliknąć odpowiednie etykiety : "ciążowe jedzenie", "dobre dla kobiet w ciąży" oraz "PREGO" - skrót od ang. "pregnant".
A poniżej przedstawiam przepis na kolorową, prostą i smaczną surówkę oraz rosół, który wyszedł tak jakby przez przypadek :}


FIOLETOWO-RÓŻOWA SURÓWKA:
Otrzeć i wymieszać:
pół małej główki kapusty czerwonej
2 średnie marchewki
1 małe jabłko
2 pałki selera naciowego

1 łyżka posiekanego szczypiorku
sól, pieprz
1 łyżka otartego twardego sera (mój był z Wiżajn)

Warzywa tarkowałam w malakserze, ale jeśli nie macie takiej opcji, zwykła tarka też będzie dobra.

ROSOŁEK PRZY OKAZJI:
Dlaczego "rosołek przy okazji" ? Ponieważ tak się akurat złożyło, że przygotowywałam sos do zawekowania w słoiki (dobry pomysł dla tych, którzy w najbliższym czasie nie będą mieli zbytnio czasu na gotowanie). Zrobiłam go na początku jak zwykłą zupę. Gdy warzywa zmiękły, odlałam trochę samego warzywnego bulionu, a resztę zmiksowałam na gładki i gęsty sos. Ugotowałam makaron nitki, dodałam trochę świeżego koperku i tak miałam rosołek na szybko, doskonały jako pierwsze danie lunchowe dla tych, którzy chcą przekąsić coś ciepłego i pokrzepiającego.
Mój bulion wołowy powstał dzień wcześniej podczas duszenia mięsa na obiad. Szkoda mi było go wyrzucać i tak znalazł zastosowanie dzień później - i to w dwóch przepisach !

2 szkl. bulionu wołowego
1-2 szkl. wody
włoszczyzna : 1 marchewka, 1 korzeń pietruszki, kawałek korzenia selera, kawałek pora
1 duże jabłko
1 czerwona papryka
kilka całych pomidorków koktajlowych
3 pałki selera naciowego
1-2 ząbki czosnku
garść posiekanego koperku
garść posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz
trochę ziela angielskiego (4 ziarna)
2 liście laurowe







Na koniec jeszcze trochę z Wielkanocy, którą pominęłam przy podsumowaniu marca:

1. Szukanie bazi w Olecku jest łatwe - wystarczy pojechać nad jezioro i zerwać kilka gałązek :)
2. Firmowy uśmiech przy świątecznym stole.
3. i 4. Święconka.

1. i 2. Mój mazurek z domowym kajmakiem znowu pojawił się na święta. To prosty przepis i co najważniejsze szybko się go robi i zawsze wychodzi. Kajmak można zrobic nawet kilka miesięcy wcześniej i trzymać go w lodówce. Ten, który wykorzystałam w tym roku do mazurka, został zrobiony 4 miesiące wcześniej, na Bożonarodzeniowe krówki. I jak widać, to co zostało, świetnie się rpzechowało, a smak wciąż był obłędny !
3. Jeden mazurek został u moich rodziców, a drugi powędrował do teściów. Na zdjeciu w towarzystwie babki wielkanocnej, którą upiekła teściowa.
4. I jeszcze raz stół wielkanocny. Jakie potrawy znalazły się na Waszym stole ? U mnie była standardowa sałatka warzywna, pieczone mięso, bigos, pieczona biała kiełbasa pod chrzanową pierzynką, tatar, faszerowane jajka zrumienione na masełku na patelni oraz jajka w majonezie.


Paulina.

czwartek, 28 stycznia 2016

CAULIFLOWER MASH POTATOES - czyli purée z kalafiora


Purée z kalafiora:
Zblendować na gładką masę:
pół pieczonego kalafiora
2-3 ząbki pieczonego czosnku
1 łodyga pieczonego selera
2 ugotowane ziemniaki
1 łyżka śmietany 18%
sól, świeżo zmielony pieprz

Posypać po wierzchu:
2 łyżki pokrojonego w prążki pora - podsmażonego na maśle
1 łyżka prażonych pestek dyni i słonecznika
1 łyżka oliwy z oliwek

Lemoniada malinowo-miętowa:
1-2 łyżki purée z mrożonych malin
kilka listków świeżej mięty
0,5 łyżeczki nasion chia
3/4 szkl. wody
1 łyżeczka soku z cytryny lub limonki

W blenderze zmiksować purée z mrożonych malin, sok z cytryny, wodę i miętę. Do szklanki wsypać nasiona chia i zalać je lemoniadą. Odczekać kilka minut, porządnie zamieszać i napój jest gotowy do spożycia. Jeśli lemoniada jest dla was za mało słodka, możecie podczas blendowania składników dodać do niej łyżeczkę miodu lu syropu z agawy.

BIRDY + RHODES "Let It All Go"




Paulina.

piątek, 22 stycznia 2016

LUNCH TIME - część 2


Drugie śniadanie musi być u mnie nie tylko przyjemne i kolorowe, ale i bardzo zróżnicowane. Lubię łączyć różne smaki i robić sobie mini zestawy - małe danie "główne", do tego jakiś orzeźwiający napój, a potem deser - coś słodkiego i owocowego. Dzisiejszy zestaw jest więc dla mnie idealny. Słodkie, chrupiące o lekko dymnym posmaku frytki z batatów doskonale połączyły się z lekką, ale jednocześni wyrazistą w smaku sałatką z awokado. Użyłam do niej troszeczkę pora i liści z selera naciowego, co zaostrzyło smak. Deser natomiast był idealny, bo czekoladowo-kokosowa muffinka dała mi dużo słodyczy i energetycznego kopa, a porzeczkowy smoothie był łagodnym i mocno owocowym uwieńczeniem tego wspaniałego posiłku. I kto powiedział, że jedzenie musi być nudne ?

PIECZONE FRYTKI Z BATATÓW:
1 słodki ziemniak
1 łyżka oliwy
szczodra szczypta soli
szczypta świeżo zmielonego pieprzu
szczypta posiekanej bazylii / pietruszki / świeżych lub suszonych ziół

Ziemniaka obrać, pokroić w grubsze słupki i wymieszać w misce z oliwą i przyprawami. Wysypać surowe frytki na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę i piec w 220 stopniach przez około 15 minut.

SAŁATKA Z AWOKADO:
Wymieszać w misce:
1/4 awokado pokrojone w cieniutkie plasterki
4 rzodkiewki pokrojone w ćwiartki
1 łyżeczka cienkich plasterków pora
garść liści selera naciowego
garść prażonych pestek - słonecznika i dyni
1 łyżka oliwy
szczypta soli
szczypta świeżo zmielonego pieprzu
szczypta nasion chia

LEMONIADA Z MANGO:
Zblendować:
kilkucentymetrowy kawałek obranego mango
1 łyżeczka syropu z agawy
3/4 szkl. wody

CZEKOLADOWO-KOKOSOWE MUFFINKI Z CHIA:
2 jajka
1/3 szkl. roztopionego masła
1 łyżka oleju kokosowego
1 tabliczka czekolady (ja użyłam gorzkiej, ale możecie posłużyć się mleczną, jeśli chcecie słodsze babeczki)
1/3 szkl. cukru
pół łyżeczki sody oczyszczonej
pół szkl. mąki kokosowej
1 czubata łyżka kakao
1 łyżka nasion chia
2 łyżki prażonych wiórków kokosowych

Rozpuścić w kąpieli wodnej masło, olej kokosowy i czekoladę - wymieszać, aby te trzy składniki się dobrze połączyły. Lekko ostudzić czekoladową masę. 
Jajka ubić z cukrem w misce, a następnie dodać do nich czekoladę. 
W drugiej misce wymieszać mąkę, sodę, kakao, chia i wiórki kokosowe.
Do składników mokrych dodawać stopniowo składniki suche - ciągle mieszając. Masa ma wyjść dość gęsta, dlatego, jeśli jest zbyt wolna, należy do niej dodać jeszcze trochę mąki. Chociaż mąką kokosowa bardzo dobrze zagęszcza i zauważyłam, że nie trzeba jej tak dużo, jak na przykład mąki pszennej. 
Nakładać po 1,5 łyżki ciasta muffinkowego do odpowiednich foremek, po czym ustawić je na blasze do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na około 15-20 minut.

SMOOTHIE PORZECZKOWO-MLECZNY:
Zblendować:
pół szklanki mrożonych porzeczek (u mnie był to mix czarnych i czerwonych)
3/4 szkl. zimnego mleka
2 łyżki syropu z agawy lub miodu
Jednorazówki ? Jeśli znacie jakieś tanie i sprawdzone miejsce, możecie kupić w nim jednorazowe kubki do smoothie (ja swoje zakupiłam kiedyś na allegro). Oczywiście coś takiego mało się przyda, jeśli chcecie wypić koktajl na drugie śniadanie w pracy - wtedy po prostu przelewam go do słoika. Ale taki kubek będzie idealny, aby zabrać go na spacer (jak już wreszcie się zazieleni) lub do samochodu. A dużym plusem jest to, że nie trzeba potem go zmywać.

I teraz trochę pozytywnej muzyki :) Odesza "Say my name" (feat. Zyra)
Paulina.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

LUNCH TIME - cz. 1

Drugie śniadanie jest bardzo ważne - przynajmniej dla takiego głodomora jak ja :} Zawsze staram się przekonywać Was, że lunch, niezależnie od tego, czy jemy go w domowym zaciszu, czy w pracy, powinien być nie tylko atrakcyjny smakowo, ale i wzrokowo. Staram się tego przestrzegać, choć wiadomo, że czasami bywa trudno, zwłaszcza, gdy łapię lenia, albo mam natłok zajęć i brakuje mi czasu. Stąd też mój dzisiejszy pomysł na drugie śniadanie. Wspaniała sałatka, która sprawdziła się w domu na talerzu, ale i smakowała świetnie w pojemniczku na wynos. Oto mój zimowy, a jednak jakże kolorowy lunch.

SAŁATKA Z BRUKSELKĄ:
garść upieczonych z czosnkiem i płatkami chili brukselek
dwie garść poszatkowanej sałaty
garść cienkich plasterków rzodkiewek
1 łyżka piórek z czerwonej cebuli
garść cienkich opiłków sera - może być parmezan, ale ja użyłam goudy

Dressing:
sok z połówki mandarynki
szczypta soli
szczypta świeżo zmielonego pieprzu
szczypta soli
1-2 łyżki oliwy

SMOOTHIE ŚNIADANIOWE:
garść mrożonych truskawek
1 banan
2 łyżki płatków jaglanych
pół szkl. mleka
3 łyżki jogurtu naturalnego


A ponieważ za oknem jest bajkowo i bardzo bardzo zimno, moje łapki złapały za niezwykłą książkę. Terry Pratchett to autor, który zasłynął książkami opowiadającymi o Świecie Dysku - wydawał ich po kilka rocznie. Ale, oprócz tego prawdziwego fenomenu, możemy znaleźć też perełki, które nie są związane z tym całym uniwersum. Kilka lat temu kupiliśmy z P. "Nację", która okazała się fenomenalną "bajką". Dziś wróciłam do tej książki i muszę przyznać, że jestem nią jeszcze bardziej zachwycona niż za pierwszym razem. 
Mau to chłopiec, który aby stać się mężczyzną, musi przejść plemienną inicjację. Jednak do tego nie dochodzi, gdy wielka fala zalewa jego wyspę, a wraz z nim zmieceni do oceanu zostają inni członkowie plemienia. Jakimś jednak cudem Mau przeżywa, wyrzucony na brzeg wyspy i odkrywa, że nie jest sam. Wraz z nim znajdują się na niej inni rozbitkowie - jedni z jego plemienia, jedni z innych wysp (na przykład ludożercy), a jeszcze inni ze statków handlowych (dziwnie bladzi), które miały to nieszczęście i przepływały w pobliżu, kiedy sztorm uderzył. I tak właśnie rodzi się Nacja. 
Polecam gorąco czytelnikom w każdym wieku !
Paulina.