Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JESIENNE UMILACZE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JESIENNE UMILACZE. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 października 2017

JESIENNE CIASTO Z BRZOSKWINIAMI

Kończy nam się sezon letnich przyjemności. W sklepach jednak znajdziemy jeszcze brzoskwinie - te ostatnie, może już nie takie dojrzałe, jak jeszcze kilka tygodni temu, ale i takimi ostatkami można sobie dogodzić, na przykład robiąc pyszne niedzielne ciasto. Od kiedy zaczęłam "dbać o formę" ciasta rezerwuję wyłącznie na niedzielę. Czasami są to wersje wegańskie, fit, a czasami robię ciasto z mojej starej kucharskiej książki, gdzie ilość jaj, masła i cukru jest zatrważająca. Dziś jednak będzie fit. Głównie dlatego, że zaproponuję tartę, a ten rodzaj ciasta robię zazwyczaj z tego co mam aktualnie pod ręką - mąka, woda i olej. Poza tym uwielbiam tarty, bo są szybkie do zrobienia i zawsze ale to zawsze wychodzą.

CIASTO BRZOSKWINIOWE:
Ciasto:
Zagnieść na jednolitą masę
1,5 szkl. mąki
3 łyżki oleju kokosowego
3-4 łyżki zimnej wody

Nadzienie:
kilka brzoskwiń - u mnie odmiana paraquyo
pół szkl. prażonych na suchej patelni i rozmiażdżonych w moździerzu migdałów
2-3 łyżki cukru lub innego słodzika (może być miód, syrop klonowy, cukier kokosowy itd.)

Ta jesienna aura wprawiła mnie w bardzo melancholijny nastrój. Jeśli też czujecie się dziś trochę oderwani od rzeczywistości i macie ochotę posłuchać nastrojowej muzyki, zachęcam zapoznać się lub przypomnieć sobie Mazzy Star. Ja zakochałam się w tych piosenkach, gdy obejrzałam jako nastolatka film Bernardo Bertolucci'ego "Stealing Beauty" z Liv Tyler. Utwór "Fade into you" przypomina mi o dusznych letnich popołudniach, ale jednocześnie świetnie wpasowuje się w szary i deszczowy krajobraz za oknem.



Paulina.

poniedziałek, 14 listopada 2016

PINK RISOTTO -with beetroot & fennel

Po pochmurnych i wydawałoby się bezbarwnych tygodniach nabrałam ochoty na coś wyrazistego - w wyglądzie i smaku. Dostałam piękne buraczki  z ogrodu mamy, a w sklepie zakupiłam ukochany przeze mnie fenkuł. I tak wyszła ta cudowna wariacja - czerwone burczane risotto z duszonym koprem włoskim. Aromatyczne połączenie buraków i anyżowego fenkułu to coś co umiliło mi dzień :)
PINK RISOTTO
(for 2 people)
1 large raw beetroot - grated
a half of fennel - finely cut
1 shallot - finely chopped
2 tablespoons of butter
150 g of Arborio rice
0.5 liters of vegetable or meat stock
115 ml of dry white wine or prosecco
4 tablespoons of grated Parmesan or other hard cheese
salt, black pepper
1 tablespoon of fennel dill

Dissolve 1 tablespoon of butter in a pan, fry the chopped shallots and grated beet. Add the rice, stir, pour the wine and cook. In a separate saucepan, heat the stock. When the alcohol evaporates, pour the rice with 1/3 volume of broth. Stir constantly until the stock is absorbed in the rice and repeat this step twice. Season with salt and pepper.
Dissolve the rest of the butter in a saucepan, toss inside sliced ​​into thin strips fennel and cook for about 10 minutes, until the fennel is tender. 
Combine the fennel with rice and place on a plate. Sprinkle with dill.
RÓŻOWE RISOTTO
(na 2 osoby)
1 duży surowy burak - otarty na tarce (na dużych oczkach)
pół bulwy kopru włoskiego (fenkułu) - pokrojony w cienkie piórka
1 szalotka - posiekana
2 łyżki masła
150 g ryżu Arborio
0,5 l wywaru warzywnego lub mięsnego
115 ml wytrawnego białego wina lub prosecco
4 łyżki startego parmezanu lub innego twardego sera
sól, pieprz
1 łyżka koperku z bulwy fenkułu

1 łyżkę masła rozpuścić w rondlu, podsmażyć na nim posiekane szalotki oraz otartego buraka. Dodać ryż, wymieszać, zalać winem i gotować. W oddzielnym rondelku podgrzać wywar. Gdy alkohol wyparuje, podlać ryż 1/3 objętości bulionu. Mieszać cały czas do momentu, aż wywar wsiąknie w ryż i powtórzyć tę czynność jeszcze dwa razy, aż zużyjemy cały płyn. Przyprawić solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.
Rozpuścić pozostałą część masła w rondelku, wrzucić do środka pokrojony na cieniutkie paseczki fenkuł i smażyć około 10 minut, do momentu, aż koper włoski zmięknie.
Połączyć koper włoski z ryżem i wyłożyć na talerz. Posypać koperkiem.

Paulina.

poniedziałek, 10 października 2016

GRILLED SWEET CORN SOUP

Przyszły prawdziwe chłody i nic nie potrafi tak umilić szarego, deszczowego dnia jak pożywna zupa. Natchniona tym, że P. jest w Ameryce, postawiłam na kukurydzę. Czyż nie ma nic bardziej amerykańskiego (oprócz burgerów...), niż kukurydziane danie ? Do corn dogów jakoś się nie garnęłam (pomijając fakt, że parówka w takim cieście trochę przyprawia mnie o mdłości). Chleb kukurydziany byłby dobry dla większej ilości osób, a na razie w domu jestem tylko ja, Z., która no niestety, ale wciąż jest na mleku i Bebe, która jada z kolei wszystko, ale pół blaszki chleba to byłaby lekka przesada. Więc z takich klasycznych amerykańskich przepisów z kukurydzą, została mi zupa. Dobrze się nawet składało, bo zupa jest naprawdę dobrym wyjściem dla zabieganych - można jej zrobić więcej, a potem szybko odgrzać. A po przyjściu z chłodnego podwórka, miska takiej gorącej, parującej zupy jest naprawdę zbawienna.

KREM Z GRILLOWANEJ KUKURYDZY:
1 marchewka
1 korzeń pietruszki
4 łyżki pokrojonego w plastry pora
1l wody lub bulionu
3 kolby kukurydzy
1 ząbek czosnku
sól, pieprz
1 łyżka masła lub oleju kokosowego
szczypta posiekanej świeżej natki
szczypta wędzonej papryki

Kukurydzę zgrillować na patelni, po czym ostudzić i skroić nożem nasiona.
Marchew i korzeń pietruszki pokroić i wrzucić do garnka z wodą. Zagotować. Dodać pora i kukurydzę i zmiażdżony ząbek czosnku. Gotować 10-15 minut, po czym zmiksować zupę blenderem. Doprawić solą i pieprzem, dodać łyżkę masła. Chwilę jeszcze podgotować i zupka jest już gotowa. 
Na talerzu posypać papryką, natką i kawałkami grillowanej kukurydzy.

GRILLED SWEET CORN SOUP 
1 carrot
1 parsley root
4 tablespoons of sliced leek
1 liter of water or broth
3 corns on the cob
1 clove of garlic
salt & pepper
1 tablespoon of butter or coconut oil
a pinch of chopped fresh parsley
a pinch of smoked paprika

Grill the corns in the pan, then cool them and cut the seeds with a knife.
Cut carrots and parsley root and put into a pot with cold water. Bring to a boil. Add the leek and corns and crushed clove of garlic. Cook for 10-15 minutes, then blend the soup with a hand blender. Season with salt and pepper, add a tablespoon of butter or coconut oil. Cook for a while (5 more minutes) and the soup is ready.
On a plate sprinkle with smoked red paprika, parsley and slices of grilled corn.





Na poprawę humoru soundtrack z "Amelii"


Paulina.

wtorek, 20 września 2016

CREAMY CHANTERELLE MUSHROOM SOUP - KREM Z KUREK

Chyba mamy już jesień - wreszcie zrobiło się chłodniej, ale słonecznie. A gdy temperatura spada trzeba się jakoś rozgrzać po przyjściu do domu. Generalnie nigdy nie przepadałam za zupami, jednak od jakiegoś czasu to właśnie na nie mam ochotę. Ponieważ można jeszcze znaleźć w sklepach kurki, postanowiłam przecenione opakowanie wykorzystać na zupę. Wyszła pyszna - gęsta, aromatyczna i kolorowa :)


KREM Z KUREK:
1 duża marchewka - pokrojona na grubsze plastry
1 duża cebula - pokrojona w piórka
150 g oczyszczonych i umytych kurek + kilka sztuk do dekoracji na talerzu
2 szkl. wody lub bulionu + dodatkowe pół do jednej szkl., którą trzeba będzie dodać do zupy po jej zmiksowaniu
1 łyżka suszonej pietruszki + szczypta,  którą potrzeba będzie do dekoracji
1 łyżka jogurtu naturalnego lub słodkiej śmietanki
1/3 płaskiej łyżeczki soli
1/3 płaskiej łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
szczypta cukru lub innego słodzika

Marchew i cebulę pokroić i ugotować w 2 szkl. wody/bulionu. Gdy marchew zacznie mięknąć (po około 15 minutach od zagotowania), dodać grzyby i pietruszkę.Gotować jeszcze 2-3 minuty, po czym odstawić z ognia i zmiksować ręcznym blenderem. Masa będzie na pewno za gęsta, wiec możemy do niej dodać dodatkową ilość bulionu (pół lub jedną szklankę, w zależności jak gęstą lubicie zupę). Doprawić solą, pieprzem i odrobiną cukru i ponownie zagotować. 
Na talerzu podlać śmietanką i udekorować dodatkową porcją natki oraz kurkami.




A jeśli wyszło wam tej zupy dużo za dużo, zawsze możecie odłożyć 1 chochelkę do miseczki i wykorzystać jako krem do smarowania na kanapki. tylko pamiętajcie, aby zrobić to zaraz po zmiksowaniu, ale przed dodaniem do niej dodatkowej porcji bulionu. Wtedy będzie idealnie gęsta :)


Paulina.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

JESIENNE UMILACZE - krem z batatów / SWEET POTATO CREAM SOUP

Co prawda jeszcze nie mamy kalendarzowej jesieni, ale pogoda jest iście wrześniowa. Więcej jest wiatru i deszczu, niż słońca, dlatego najchętniej zaszyłabym się na kanapie pod kocem z dobrą książką i czymś pysznym do jedzenia na stoliku obok. A gdy pogoda nie sprzyja, lubię pocieszać się czymś dobrym. Niniejszym postem, otwieram nowy cykl UMILACZY na blogu. "Umilacze sezonowe", czyli takie dania, które poprawiają nam nastrój w nieciekawą pogodę i są zrobione ze składników dostępnych w określonym sezonie. Zaczynamy od jesiennych, ponieważ lato jest już na wylocie i umówmy się, zbyt ładne to ono w tym roku nie jest. Jako pierwszy umilacz, prezentuję przepis na pyszny krem z batatów. Rozgrzał mnie i poprawił humor po spacerze z Z., na którym złapał nas lodowaty deszcz z gradem - miska pocieszającej zupy jak najbardziej się tu sprawdziła. 


KREM Z BATATÓW:
Ugotować:
1 duży batat - pokrojony w kostkę
3 średnie ziemniaki - pokrojone w kostkę
pół dużej cebuli
1 mały korzeń pietruszki
1 łyżka łodyżek świeżej natki pietruszki
3 szkl. wody lub bulionu
sól, pieprz do smaku
1 mały ząbek czosnku lub pół łyżeczki czosnku granulowanego

Batata, ziemniaki, cebulę i pietruszkę wrzucić do gotującego się bulionu. Gotować 15-20 minut, po czym zblendować na gładki krem. Dodać sól, pieprz i granulowany czosnek do smaku. Gdyby zupa była za gęsta, dolać jeszcze trochę bulionu lub wody.
Do porcji na talerzu dodałam łyżkę ugotowanej ciecierzycy, kilka listków świeżej bazylii i skropiłam oliwą z oliwek.


Travis "Big chair":

Paulina.