Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COŚ SZYBKIEGO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COŚ SZYBKIEGO. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2016

AVOKADO FETA AND NIGELLA SEEDS SALAD - green & pink

Dziś przepis śmiesznie prosty, ale jak to z takimi przepisami bywa - jest przepyszny. Bo niby jest tu dużo awokado, które w smaku jest raczej neutralne, ale mamy tu tyle innych wyrazistych składników ! Widząc, jak przygotowuje tę sałatkę Nigella Lawson w jednym z odcinków "Simply Nigella", pomyślałam "To się chyba nie może udać." Mamy tu słoną fetę, kwaśną i ostrą cebulę oraz charakterystyczną czarnuszkę. Niby cztery składniki, ale czy wszystko to razem nie jest przekombinowane ? Spróbowałam i wiecie co ? Jest pysznie i jakoś tak w sam raz !

ZIELONO-RÓŻOWA  SAŁATKA
Składniki na 1 porcję:
1 awokado
1/4 opakowania fety
1/3 średniej czerwonej cebuli
6 łyżek czerwonego octu
pół łyżeczki czarnuszki

Cebulę pokroić w piórka, zalać octem, oprószyć solą i dobrze wymieszać. Po godzinie relisz jest gotowy.
Awokado pokroić w piórka, a fetę pokruszyć. Dodać cebulę i posypać czarnuszką.

Paulina.

czwartek, 25 sierpnia 2016

SEZONOWO - lemoniada z marakui

Ciepło i słońce na chwilę do nas powróciło i to jest dobry czas, żeby nacieszyć się jeszcze trochę letnimi przepisami ! Skorzystajcie ze wszystkiego, co pojawia się w sezonie, bo już się kończy i nie będziecie mogli przez następny rok próbować wielu smakołyków. Ja jestem na fali malinowej, bo jeżyny jeszcze w ogródku nie dojrzały. Cieszę się również ostatnimi pomidorkami z balkonu oraz marakują, która zaraz zniknie ze sklepów. Oprócz pożerania jej na surowo, postanowiłam troszkę się nią porozkoszować w różnych przepisach. A że wczoraj było strasznie gorąco i nałykałam się cudownych promieni słonecznych na spacerze z Z., idealnym orzeźwieniem wydawała mi się lemoniada. Tym razem do zwykłej, cytrynowej, dodałam jedną marakuję. Efekt smakowy cudowny, zmienił napój o 180 stopni ! Nadał mu słodyczy i dodatkowej, charakterystycznej dla marakui kwaskowatości oraz świeżości. A więc do dzieła ! Przelewajcie i wyciskajcie, a potem delektujcie się tym boskim nektarem :)


LEMONIADA Z MARAKUI:
Wymieszać:
sok z 1 cytryny
skórka z 1 cytryny
miąższ z 1 marakui
1 łyżka syropu klonowego lub z agawy (lub więcej, jeśli wolicie mocno słodkie napoje)
1 l wody
kilka listków świeżej mięty

Alvaro Soler "Volar"

Paulina.

sobota, 13 sierpnia 2016

PORANNY ROZRUCH - część 8

Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam rano po owsiankę. W ciąży nagle stałam się łasuchem (a przecież zawsze wybierałam słone potrawy) i nawet jak urodziłam już Z., to łasuchowanie mi nie przeszło. Wnioskując, że po prostu mój organizm potrzebuje cukru=energii, z lubością poddałam się jego zachciankom. Aby jednak nie popaść w czysty cukrowy hedonizm, postawiłam na troszkę zdrowsze wersje słodkich śniadaniowych przepisów. Owsianka, to taka moja słodka poranna przekąska, koniecznie z dużą ilością owoców. A że zakupiłam ostatnio pyszne ziarna kakao i w sklepie (wreszcie!!!) natrafiłam na świeżą marakuję, wiedziałam już z czym będzie moja następna owsianka. Tym razem nie słodzona cukrem, ale (nie mogłam się oprzeć) bezwstydnie rozpustną śmietanką 30%. Wiem jednak, że nie wszyscy są tak rozpasani jak ja, umieszczam więc też dla Was wersję light.

PASSIONFRUIT OATMEAL :
1/3 szkl. płatków owsianych
3 łyżki siemienia lnianego
3/4 szkl. wrzątku
1 łyżka surowego kakao
połówka marakui
1/5 szkl. słodkiej śmietanki
lub
1/4 szkl. mleka roślinnego
50 g tofu


Płatki owsiane i siemię lniane zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka minut, aż wchłoną płyn. Mieszamy owsiankę z ziarnami kakao, zalewamy śmietanką (lun mieszamy z tofu, które zostało wcześniej zblendowane z mlekiem roślinnym). Na wierzchu posypujemy szczypta surowego kakao i dekorujemy świeżą marakują. 

Ten przepis to też dobra przekąska do pracy ! Przygotujcie wtedy taką owsiankę wieczorem - spokojnie przetrwa do rana w lodówce. Ja jestem teraz na urlopie macierzyńskim, ale dałam ją mojemu P. do pracy. Oczywiście nie jako samo danie (ach, ten mój mięsożerca !), ale jako deser. Zamknięta w słoiczku, bardzo dobrze się sprawdziła jako przekąska w pracy.
Samych płatków niczym nie słodziłam, bo śmietanka jest wystarczająco słodka. Jeśli jednak wybieracie wersję z tofu i mlekiem roślinnym, możecie przed jedzeniem polać owsiankę 1 łyżką miodu lub syropu klonowego.
Możecie też dać więcej ziaren kakao i wymieszać wszystko z większa ilością miąższu marakui - mi jednak taka ilość dodatków w zupełności wystarczyła - w końcu to tylko kubek owsianki :)

Paulina.

środa, 13 lipca 2016

RAINY DAYS CAKE

Połowa lipca, a pada. Urlopowicze, nie dane wam jest powygrzewać się w słońcu. Mnie w tym roku urlop wypoczynkowy omija, za to mam długi urlop macierzyński. Z. ma już 3 tygodnie, a my wciąż jeszcze uczymy się nowej rzeczywistości. Karmienie co 2 h, więc gdy nadarzy się okazja, trzeba korzystać i ogarniać różne "niedziecięce" sprawy w szybki i zorganizowany sposób. I tak kuchnia daje mi jeszcze więcej odprężenia niż wcześniej. Nawet potworne zmęczenie nie powstrzymuje mnie przed przyrządzeniem czegoś dobrego. Co prawda przepisy muszą być proste, szybkie i nieskomplikowane. Często też są czysto spontaniczne, co akurat jest normalne w moim przypadku, bo lubię działać w kuchni pod wpływem chwili. Tak też było z tym przepisem. Było deszczowe, szare popołudnie, Z. spała, a wraz z nią zmęczony tata. A ja nabrałam ochoty na ciasto...


CIASTO NA DESZCZOWE DNI:
1 duże jabłko obrane i pokrojone w kostkę
8 moreli pokrojonych na ćwiartki

Ciasto:
Wymieszać składniki w następującej kolejności:
2 jajka
0,75 szkl. mleka sojowego
0,5 szkl. oleju
0,5 szkl. cukru
1,5 szkl. mąki
pół łyżeczki sody 

Wlać ciasto do natłuszczonej prostokątnej formy i posypać je pokrojonymi owocami. Po samym wierzchu rozsypać kruszonkę oraz pestki z orzechami.

Cynamonowa kruszonka:
Zagnieść:
pół szkl. mąki
1/3 szkl. cukru
1 łyżka cynamonu
pół kostki zimnego masła

Na wierzch:
2 łyżki prażonych pestek słonecznika
1 łyżka grubo posiekanych orzechów laskowych

Piec godzinę w nagrzanym do 180 stopni piekarniku.

Paulina.

środa, 22 czerwca 2016

STRAWBERRY CAKE WITHOUT BAKING - torcik truskawkowy bez pieczenia

Gdy nie znasz dnia ani godziny, żyjąc z chwili na chwilę, bo w każdej może się okazać, że twoje dziecko właśnie podjęło decyzję, aby wyjść na świat - działasz szybko i dość nieprzewidywalnie. Przynajmniej jeśli chodzi o sprawy kuchenne. Rozpisywany wcześniej plan tygodniowy na obiady skurczył sie do planu jednodniowego. A wszystko co przygotowujesz ma być niewyszukane, nie pochłaniające dużych ilości czasu, ani wysiłku (bo umówmy się, w tym momencie czasami zrobienie kanapki potrafi nieźle wyczerpać). Tak więc przepisy proste i spontaniczne stały się ostatnio moimi ulubionymi. W ferworze przeprowadzki, dzieciątkowych przygotowań i nie zawsze idealnego samopoczucia, nie umieszałam w tym roku jeszcze żadnego przepisu z truskawkami - aż wstyd ! Dlatego proponuję dziś torcik truskawkowy bez pieczenia. Szybki i nieskompliwkowany, ale smaczny.

TORCIK TRUSKAWKOWY BEZ PIECZENIA:
"Blaty":
1 opakowanie biszkoptów
1 łyżka kakao rozpuszczona w 4 łyżkach wrzątku
prawie pół kostki masła - niezbyt twardego, ale i nie za miękkiego

Krem:
Wymieszać:
250 ml mascarpone
300 ml ubitej kremówki

truskawki
opakowanie galaretki truskawkowej

Przygotować galaretkę. Ponieważ jest gorąco, a nam zależy, aby ścięła się tochę szybciej, dodajcie do niej mniej wody - tak o 1/3 mniej, niż tego wymaga się na opakowaniu. W międzyczasie, gdy galaretka będzie stygła, można pzygotować ciasto.

W malakserze rozkruszyć biszkopty na miałką masę i dodać resztę składników. Na sam koniec masa ma być jednolicie ciemna od kakao oraz mieć konsystencję mokrego piasku. 
Połowę masy wysypać na dno małej tortownicy (18cm średnicy) i dociskać łyżką lub łopatką, aby równomiernie się rozłożyła. Na bazie rozłożyć 1/3 kremu, na to ułozyć pokrojone w grubsze plasterki truskawki i przykryć kolejną porcją 1/3 kremu. Na wierzch wysypać resztę masy ciastkowej i delikatnie podociskać ją łyżką tak, aby utworzyła jednolity placek i zakryła krem. Ostatnia warstwa 1/3 kremu idzie na samą górę, a na niej należy ułożyć całe truskawki (najlepiej aby zostały do tego wybrane takie owoce, które są mniej więcej tej samej wielkości i kształtu).
Ciasto wstawiamy do lodówki - podobnie miskę z galaretką.
Od tej pory co jakiś czas zaglądamy do lodówki, aby skontrolować galaretkę Jeśli zaczyna gęstnieć, możemy ją ostrożnie wylać na wierzch ciasta, zalewając nią całe truskawki. Zazwyczaj zostaje mi w misce trochę galaretki, więc resztę po prostu przelewam do szklanej lub salaterek jako oddzielny deser.
Od teraz ciasto potrzebuje już mniej więcej godzinę, aby być całkowicie gotowe, ponieważ gęstniejąca galaretka szybko się dotnie, a mascarpone i masło, które dodaliśmy do biszkoptowych blatów równie szybko się schładzają, trzymając całość w ryzach.
Złapana na oblizywaniu się.
I teraz uwaga wszystkie ciężarne ! Zastanawiacie się zapewne, dlaczego przy tym poście dałam etykietę "dobre dla kobiet w ciąży" ? Myślicie "Przecież każdy wie, że nie można jeść w ciąży truskawek, bo są meeega alergenne. Daaaa !". Otóż, po spotkaniu z dietetykiem w szkole rodzenia dowiedziałam się, że warto zapoznać swoje dziecko jeszcze w brzuszku z tym alergenem. Nie spożywać wiele tych truskawek, nie objadać się nimi, ale od czasu do czasu trochę ich skonsumować można, wtedy istnieje możliwość zmniejszenia ryzyka posiadania w przyszłości przez nasze dziecko alergii na ten owoc. A poza tym - nie bójmy się paniczne wszystkiego, co nam mówią, czy co podpowiada wujcio Google. Nasz organizm w tym okresie sam nam wiele rzeczy podpowiada i tego się trzymajmy ;) 

Paulina.

piątek, 17 czerwca 2016

QUICK CHOCOLATE PIE & HOMEMADE ICED COFFEE

Czereśnie najlepiej jeść na surowo - jakoś rzadko zdarza mi się je przetwarzać. Jednak w momencie, gdy najdzie nas silna ochota na ciasto, wtedy nawet one się przydadzą. I choć po zapieczeniu nie są tak wyraziste jak wiśnie, to jednak zdecydowanie się sprawdzają. Dziś przepis, który robiony był "na oko", ponieważ powstał pod wpływem chwili i był wynikiem mojej szalonej fantazji. Ciasto być może nie prezentuje się zbyt elegancko, jednak przekrojone na kawałki wygląda całkiem zgrabnie. No i do tego jest pyszne oraz całkowicie zaspokaja nieludzką ochote na słodkości. Do tego domowa mrożona kawa lub czekolada i popołudnie staje się bardzo bardzo słodkie :)
Czyli podumowując, kolejny eksperyment uważam za udany ;)

BŁYSKAWICZNE CIASTO CZEKOLADOWE:
2 jajka
1/2 szkl. oleju kokosowego
3/4 szkl. mleka migdałowego
1/2 szkl. cukru
2 łyżki kakao
1,5 szkl. mąki
pół łyżeczki sody 

1 szkl. wydrylowanych czereśni (u mnie wyszło 24 czereśnie, po 4 w 6 rzędach)
2 garści płatków kukurydzianych
3/4 tabliczki białej lub mlecznej czekolady

Jajka wymieszać z cukrem na kogel mogel. Dodać olej i mleko, dokładnie wymieszać, po czym dorzucić składniki suche. Masa ma wyjśc w miarę gęsta. Wylać ciasto na natłuszczoną prostokątną blachę - u mnie warstwa ciasta była cienka - może z 3-centymetrowa. Poukładac na wierzchu, w równych odstępach czereśnie, posypać chrupkami i oprószyć posiekaną czekoladą.
Wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na około 20 minut - ponieważ warstwa ciasta jest cienka, a blaszka dość spora, to szybko sie upiecze.
Studzić na kratce. Po ostudzeniu, można polać polewą z gorzkiej czekolady.
Przepis totalnie eksperymentalny, ale wyszedł znakomicie. Ciasto było puszyste, pulchne, w sam raz słodkie. Po pokrojeniu na równe kwadraciki, każdy kawałek krył w sobie jedną soczystą czereśnię.

CO DO PICIA ?
Jest upał, ale do deseru przydałaby się kawa ? Jeśli nie chcecie pić gorącej, polecam wieczór wcześniej zrobić kostki kawowe do zamrażarki. Zaparzcie w dużym kubku kawę (obojętnie, fusiastą lub rozpuszczalną, oby tylko była bardzo bardzo mocna), jeśli lubicie, posłodzcie ją od razu (najlepiej szczodrze). Gdy przestygnie przelejcie ją do foremek lub woreczków na lód i wstawcie do zamrażarki. Potem tylko, przed podaniem, wrzućcie kilka kostek do szklanki, zalejcie je zimnym mlekiem lub wodą (co kto woli) i macie domową mrożoną kawę. 
Nawet jeśli posłodzicie kawę przed mrożeniem, to pamiętajcie, że po przygotowaniu napoju, nie będzie on bardzo słodki i nie będzie bardzo mocny. Po to musicie zaparzyć kawę sikierę i dobrze ją posłodzić, ponieważ będzie ona później w postaci kostek, a więc smak i aromat muszą być skondensowane. Przecież do przygotowania napoju używacie zaledwie kilku kostek, tak więc po zmieszaniu ich z mlekiem lub woda, otrzymacie lekki, aromatyczny napój, niezbyt słodki, ale nie gorzki. 

Ten pomysł sprawdza się także w przypadku innych smaków. Można tak zamrozić czekoladę lub zagęszczone soki owocowe - potem te owocowe kostki wrzucać do wody mineralnej lub gazowanej. Sprawdza się też motyw z ziołami i kawałkami świeżych owoców zatopionych w kostkach lodu. Możliwości jest sporo, wypróbujcie je wszystkie ! ;)

Paulina.

piątek, 15 kwietnia 2016

AMARANTH COOKIES - czyli AMARANTUSKI

Zdrowe słodycze i desery też mogą być pyszne ! A czasami nawet nie poczujecie różnicy między alternatywą mniej i bardziej zdrową. Dziś na tapetę weźmiemy ciastka z ziaren amarantusa, które ostatnimi czasy stały się bardzo popularne - widziałam je nawet w aptece ! Przygotowanie domowych amarantusków jest bajecznie proste, a do tego szybkie. Ciasteczka będą dobre dla tych, którzy się odchudzają, nie tolerują laktozy, glutenu, czy są na diecie paleo (chociaż są różne źródła, jedni mówią, że amarantus w tej diecie jest dozwolony, inni, że nie. Ja uważam, ze nie powinno się z niego rezygnować, zwłaszcza, że jest źródłem łatwo przyswajalnego białka).  
JAK PODJADAĆ TO ZDROWO !
Dlaczego amarantus ? 
Bo jest szalenie zdrowy ! Idealny dla tych, którzy borykają się z niedoborami żelaza (jak większość kobiet w ciąży na przykład ;}). Amarantus posiada go aż do 5 razy więcej niż np. szpinak. Nie wspominam już o wapniu, magnezie, czy nawet dobrze i łatwo przyswajalnym białku. Amarantus to samo zdrowie i nie powinien być przez nikogo ignorwany.

AMARANTUSKI:
1 szkl. ziaren amarantusa lub pażonego amarantusa (popping)
0,5 szkl. ziaren sezamu
2 łyżki płynnego miodu

Wszystkie składniki wymieszać, po czym rozłożyć masę na papierze do pieczenia, przykryć drugim płatem papieru i rozwałkować. Zostawić do stężenia. Po 15 minutach  zacząć wykrawać ciasteczka i przekładać je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym do 150 stopni piekarniku przez około 15 minut.

AMARANTH COOKIES:
1 cup of amanranth seeds or popping amaranth
0,5 cup of sesame seeds
2 tablespoons of honey

Mix all the ingredients. Spread out the pulp on a baking sheet, cover with a second piece of baking sheet and pin out. Leave to coagulate. After 15 minutes, start to cut out cookies and translate them into baking plate lined with baking paper. Bake into the oven heated to 150 degree for about 15 minutes.


Paulina.

niedziela, 3 kwietnia 2016

LUNCH TIME - część 5 / + PREGNANT RECIPES

Dziś kolejny post z cyklu "lunch time", czyli po prostu propozycja drugiego śniadania. Tak jak zapowiedziałam, będą pojawiały się przepisy odpowiednie dla kobiet w ciąży. Dodałam kilka etykiet, którymi będę oznaczała posty, pracuję też nad tym, aby moje stare posty otrzymały dodatkową etykietę, jesli przepis jest wskazany dla ciężarnych. Oczywiście nie będę tu przy każdym przyszłym wpisie tego zaznaczała, po prostu jeśli ktoś z Was jest zainteresowany tematem, należy kliknąć odpowiednie etykiety : "ciążowe jedzenie", "dobre dla kobiet w ciąży" oraz "PREGO" - skrót od ang. "pregnant".
A poniżej przedstawiam przepis na kolorową, prostą i smaczną surówkę oraz rosół, który wyszedł tak jakby przez przypadek :}


FIOLETOWO-RÓŻOWA SURÓWKA:
Otrzeć i wymieszać:
pół małej główki kapusty czerwonej
2 średnie marchewki
1 małe jabłko
2 pałki selera naciowego

1 łyżka posiekanego szczypiorku
sól, pieprz
1 łyżka otartego twardego sera (mój był z Wiżajn)

Warzywa tarkowałam w malakserze, ale jeśli nie macie takiej opcji, zwykła tarka też będzie dobra.

ROSOŁEK PRZY OKAZJI:
Dlaczego "rosołek przy okazji" ? Ponieważ tak się akurat złożyło, że przygotowywałam sos do zawekowania w słoiki (dobry pomysł dla tych, którzy w najbliższym czasie nie będą mieli zbytnio czasu na gotowanie). Zrobiłam go na początku jak zwykłą zupę. Gdy warzywa zmiękły, odlałam trochę samego warzywnego bulionu, a resztę zmiksowałam na gładki i gęsty sos. Ugotowałam makaron nitki, dodałam trochę świeżego koperku i tak miałam rosołek na szybko, doskonały jako pierwsze danie lunchowe dla tych, którzy chcą przekąsić coś ciepłego i pokrzepiającego.
Mój bulion wołowy powstał dzień wcześniej podczas duszenia mięsa na obiad. Szkoda mi było go wyrzucać i tak znalazł zastosowanie dzień później - i to w dwóch przepisach !

2 szkl. bulionu wołowego
1-2 szkl. wody
włoszczyzna : 1 marchewka, 1 korzeń pietruszki, kawałek korzenia selera, kawałek pora
1 duże jabłko
1 czerwona papryka
kilka całych pomidorków koktajlowych
3 pałki selera naciowego
1-2 ząbki czosnku
garść posiekanego koperku
garść posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz
trochę ziela angielskiego (4 ziarna)
2 liście laurowe







Na koniec jeszcze trochę z Wielkanocy, którą pominęłam przy podsumowaniu marca:

1. Szukanie bazi w Olecku jest łatwe - wystarczy pojechać nad jezioro i zerwać kilka gałązek :)
2. Firmowy uśmiech przy świątecznym stole.
3. i 4. Święconka.

1. i 2. Mój mazurek z domowym kajmakiem znowu pojawił się na święta. To prosty przepis i co najważniejsze szybko się go robi i zawsze wychodzi. Kajmak można zrobic nawet kilka miesięcy wcześniej i trzymać go w lodówce. Ten, który wykorzystałam w tym roku do mazurka, został zrobiony 4 miesiące wcześniej, na Bożonarodzeniowe krówki. I jak widać, to co zostało, świetnie się rpzechowało, a smak wciąż był obłędny !
3. Jeden mazurek został u moich rodziców, a drugi powędrował do teściów. Na zdjeciu w towarzystwie babki wielkanocnej, którą upiekła teściowa.
4. I jeszcze raz stół wielkanocny. Jakie potrawy znalazły się na Waszym stole ? U mnie była standardowa sałatka warzywna, pieczone mięso, bigos, pieczona biała kiełbasa pod chrzanową pierzynką, tatar, faszerowane jajka zrumienione na masełku na patelni oraz jajka w majonezie.


Paulina.

sobota, 19 marca 2016

MINI EASTER CAKES - Mini Babki Wielkanocne

Dzisiaj będzie coś dla leniwych i nie mających czasu na ucieranie babki ze skomplikowanego przepisu tuż przed Świętami. Przedstawię przepis podstawowy, którego używam przez cały rok do różnych ciast i zawsze się sprawdza, ponieważ właściwie nie trzeba w niego wkładać większego wysiłku - mikser zrobi tę robotę za nas. Postanowiłam więc mój super prosty przepis zaadaptować do świątecznych warunków, bo przecież zwłaszcza w tym okresie mamy nawał pracy i czasami chcemy jej sobie trochę odjąć. Tak więc to ciasto, które używałam już jako zwykłe niedzielne na podwieczorek, wkładałam w formę na szybkie muffinki, robiłam z niego oszukany biszkopt do tortu, oszukany puszysty piernik na szybko w Boże Narodzenie, teraz wlałam je w formy na mini babeczki Wielkanocne. Było szybko, sprawnie, udało się - i tak między nami, różnicy wielkiej nie widać :)

MINI BABKI WIELKANOCNE:
2 jajka
pół szkl. mleka
pół szkl. oleju lub 3/4 szkl. rozpuszczonego masła
pół szkl. cukru
1,75 szkl. mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki kakao

Jajka, mleko i tłuszcz wymieszać na jednolitą masę mikserem. Dodawać po trochu wymieszanej w drugiej miesce mąki, proszku, cukru i kakao, aż masa stanie się jednolita i puszysta. Piekarnik nagrzać do 180 stopni, a ciasto rozlać do form na mini babeczki. Oczywiście uda się też, jak przelejecie je do jednej dużej formy. Piec :
- jeśli mini babeczki to około 30 minut.
- jesli jedną dużą babkę, to około 1 godziny.

Gotowe wypieki polać polewą czekoladową lub lukrem.

! Oryginalnie to przepis na ciasto, do którego dodaje się jeszcze suszone i świeże owoce oraz orzechy do środka. Ja z tego wariantu często rezygnuję, ale jeśli tylko chcecie, możecie wrzucić do środka orzechy lub kawałki czekolady. Wszystko zależy od Was.

Paulina.

czwartek, 28 stycznia 2016

CAULIFLOWER MASH POTATOES - czyli purée z kalafiora


Purée z kalafiora:
Zblendować na gładką masę:
pół pieczonego kalafiora
2-3 ząbki pieczonego czosnku
1 łodyga pieczonego selera
2 ugotowane ziemniaki
1 łyżka śmietany 18%
sól, świeżo zmielony pieprz

Posypać po wierzchu:
2 łyżki pokrojonego w prążki pora - podsmażonego na maśle
1 łyżka prażonych pestek dyni i słonecznika
1 łyżka oliwy z oliwek

Lemoniada malinowo-miętowa:
1-2 łyżki purée z mrożonych malin
kilka listków świeżej mięty
0,5 łyżeczki nasion chia
3/4 szkl. wody
1 łyżeczka soku z cytryny lub limonki

W blenderze zmiksować purée z mrożonych malin, sok z cytryny, wodę i miętę. Do szklanki wsypać nasiona chia i zalać je lemoniadą. Odczekać kilka minut, porządnie zamieszać i napój jest gotowy do spożycia. Jeśli lemoniada jest dla was za mało słodka, możecie podczas blendowania składników dodać do niej łyżeczkę miodu lu syropu z agawy.

BIRDY + RHODES "Let It All Go"




Paulina.