Dziś przepis prosty oraz pozwalający puścić wodze fantazji. Tacos chodziło za mną jakiś czas, zawsze zastanawiałam się jak zrobić te chrupiące łudeczki w domu. Gdy znalazłam na to sposób, postanowiłam go od razu wypróbować. Tylko rodzaj mąki wybrał mniej klasyczny, ponieważ zamiast kukurydzianej lub pszennej, skorzystałam z tej z ciecierzycy.
DOMOWE TACOS:
pół szkl. mąki z ciecierzycy
3/4 szkl. wody
Wymieszać i odstawić na pół godziny. Po tym czasie usmażyć na małej patelni tak jak naleśniki. Patelnię natłuszczać pędzelkiem moczonym w oleju.
Jeśli chcecie mieć prawdziwe tacos - jak łódeczki, usmażone placki trzeba będzie jszcze raz usmażyć, ale na głębokim tłyszczu. Rozgrzewamy tłuszcze w głębokiej patelni, placek chwytamy szczypcami i staramy się, po zanurzeniu go w oleju złożyć na pół - jednoczesnie wciąż trzymając go szczypcami z jednej strony, aby się nie skleił. Po chwili przekładamy placek na druga stronę i przysmażamy na chrupko.
Dodatki do tacos przygotujcie takie, na jakie macie ochotę.
Nie zawsze jednak mamy ochotę bawić się w podwójne smażenie (choć tych łódeczek można przygotować trochę więcej, aby nastepnego dnia móc się nimi cieszyć w jednakowy sposób), wtedy możemy zadowolić się samymi miękkimi plackami - mini tortillami.
Tacos po usmażeniu, bez dodatkowego smażenia na głębokim tłuszczu. Dodatki : kukurydza, fasola mung, pomidory, szczypior, cienkie paseczki papryki i kapusty czerwonej, poszarpane kawałki indyka. Plus jogurt naturalny.
Tacos po usmażeniu, bez dodatkowego smażenia na głębokim tłuszczu. Dodatki : ser, awokado z czosnkiem i skropione limonką, cienkie paseczki papryki, poszarpany kurczak, pikantna ciecierzyca, posiekana sałąta lodowa, posiekany szpinak, salsa z posiekanych pomidorów, ogórka i szczypiorku. Plus jogurt naturalny.
Paulina.


























