Pokażę dziś Wam jeden z prostszych przepisów na świąteczny sernik. Jest szybki, nieskomplikowany i zawsze wychodzi. A do tego jest wilgotny i taki pyszny !
SERNIK Z MAKIEM:
Masa serowa:
1 opakowanie jogurtu greckiego (400 ml)
1 opakowanie śmietany kremówki 30% (250 ml)
2 żółtka
pół szkl. cukru (lub innej substancji słodzącej)
2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
Wszystkie składniki ubić w jednej misce.
Masa makowa:
1 opakowanie gotowego maku (suchego, ale nadającego się do spożycia, po zalaniu mlekiem - 400 g)
1/3 szkl. miodu (lub więcej / lub innego słodzika)
mleko (taka ilość, jaka jest napisana na opakowaniu maku)
2 ubite na sztywno białka
Mak zalać mlekiem zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Dodać płynny miód i wymieszać ostrożnie z ubitymi białkami.
Piekarnik nastawić na 180 stopni Celsjusza.
Natłuścić formę do tortownicy (20 cm). Obsypać ją mąką i ułożyć na dnie masę makową. Po wierzchu rozprowadzić masę serową, potrząść lekko formą, aby wierzch się wyrównał i masa serowa dobrze pokryła makową, po czym wstawić do piekarnika na około 40-45 minut.
Czas pieczenia zależy od piekarnika ! W moim starym, gazowym, ten sernik potrafił się piec nawet godzinę, w elektrycznym wystarcza mu 40 minut. Wierzch powinien być zarumieniony. Patyczek testowy niekoniecznie będzie zupełnie suchy, ale ważne, aby nie było na nim wodnistej masy. Sernik dochodzi w piekarniku z uchylonymi lekko drzwiczkami. Tężeje jeszcze po upieczeniu.
Dlaczego zawsze robię sernik z jogurtu? Po pierwsze dlatego, że nie muszę się bawić z twarogiem. Po drugie, dlatego, że jest lżejszy niż tradycyjny i nie obciąża tak żołądka. Po trzecie, nie wysycha, pozostaje wilgotny do samego końca (no chyba, że go przeciągniecie w piekarniku). I po czwarte, a chyba najważniejsze, smakuje identycznie.
Paulina.
























































