piątek, 10 czerwca 2016

LEKKIE POPOŁUDNIE - naleśniki z zieleniną z lemoniadą z nasionami chia

Mimo, że jeszcze nie kalendarzowe, niezaprzeczalnie lato już tu jest. A gdy jest ciepło i słonecznie, nie mamy zbytnio ochoty na objadanie się, tym bardziej jakimiś tłustymi i mocno energetycznymi produktami. CHcemy zjeść lekko, aromatycznie, świeżo, a to wszystko popić jakimś mocno orzeźwiającym napojem. Dziś więc leciutkie naleśniki z zieleniną oraz odżywcza lemoniada z chia. Lunch lub obiad idealny - sami zdecydujcie do której z kategorii chcecie zaliczyć ten zestaw.

NALEŚNIKI Z ZIELENINĄ:
Ciasto naleśnikowe:
1 szkl. mąki (waszej ulubionej, ja użyłam z ciecierzycy)
1 szkl. wody
szczypta soli

Składniki wymieszać na jednolitą masę, a następnie usmażyć na patelni cienkie naleśniki. 

Farsz:
1 opakowanie ricotty
2 garści liści selera naciowego
garść liści świeżej bazylii
kilka listków świeżej natki pietruszki
garść prażonych pestek z dyni
garść prażonych pestek słonecznika
sól, pieprz
sok z limonki
ewentualnie 1 ząbek czosnku

Naleśniki ułożyć jeden na drugim.
Ricottę wymieszac z solą, pierzem i zmiażdżonym zabkiem czosnku. Posmarować nią naleśnik na wierzchu. Ułożyć liście świeżych ziół, posypać prażonymi pestkami i skropić sokiem z limonki.
Można dodać inne świeże zioła, u mnie dopiero rosną wdonicy na balkonie i są jeszcze za małe, aby szły pod nóż :{

CO DO PICIA? Można zaparzyć dzień wcześniej dzbanek mięty lub pokrzywy i gdy ostygnie, wstawić go do lodówki, aby sie porządnie schłodził. Można też zrobić pyszną lemoniadę z chia
1 cytrynę i 1 limonke pokroić w plastry. Zagotować 1 litr wody, wyłączyć i wrzucić do wrzątku plastry cytrusów. Wymieszać, rozgnieść trochę widelcem plastry, aby puściły trochę soku, ale nie za bardzo, aby nie były poszarpane. Gdy ostygnie, przelać do dzbanka, w którym będą wsypane nasiona chia (2-3 łyżki). Wstawić do lodówki, aby lemoniada się schłodziła. Po przelaniu lemoniady do szklanki można jeszcze do niej dodać trochę świeżego soku z limonki.
Ja swojej lemoniady nie słodzę, ale możecie to zrobić na etapie gotowania wody. 

























23 komentarze:

  1. I naleśniki i napój prezentują się apetycznie :) Akurat chia mam pod ręką to wypróbuje przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemoniady i wody smakowe z chia są nie tylko smaczne, ale i pożywniejsze. Naprawdę polecam !

      Usuń
  2. Często dodaję chia do koktajli. Do lemoniady jeszcze nie dodawałam. Wygląda uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo smaczne danie :)
    U mnie w mieście jest wiosennie, lata jeszcze nie czuję, ale takiego naleśnika chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze jadam naleśniki na słodką, a chętnie dla odmiany spróbowałabym takiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu też naleśniki są jadane częściejna słodko. Jednak raz na jakiś czas jemy je w wytrawny sposób.

      Usuń
  5. Pyszny i lekki obiad. Muszę kupić wreszcie te nasionka chia i spróbować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Małgosiu ! Są o tyle fajowe, że można je naprawdę dodać do wszystkiego ;)

      Usuń
  6. Naleśniki mogę zjeść ze wszystkim :)
    Lemoniada z chia to dla mnie nowość ale już mnie taka kusi :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I w szklance i na talerzu...wszystko co lubię!

    OdpowiedzUsuń
  8. Naleśniki i lemoniada? Nie można sobie wymarzyć lepszego letniego dnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - sycące, ale nie zapychające.

      Usuń
  9. Pyszne danie :-) uwielbiam lemoniady z chia :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedyne naleśniki jakie jadłam nie na słodko to zapiekane z szynką, serem, pieczarkami i sosem czosnkowym. Czyli zdecydowanie mniej fit niż Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja takie też czasami jadam - tylko o innej porze roku ;) Jakoś zbytnio nie przejmuję się terminem "fit", po prostu było gorąco, więc nie chciało się jeść czegoś cięższego :)

      Usuń
  11. naleśnika nie odmówię :D

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystko wygląda pysznie, zjadłabym i wypiła taki obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja chyba nigdy nie jadłam naleśników na słono - aż wstyd;) Ale jak mam wybór - słodkie czy słone - zawsze wybiorę słodkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie częściej występują te słodkie. Jak już smażę placki, to zawsze więcej. Jak na obiad są na słono, to na kolację lub śniadanie wsuwamy jeszcze na słodko :)

      Usuń
  14. Paulinko fajny pomysł na coś pysznego :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Smaczne i zdrowe naleśniki -:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszna propozycja, szczególnie naleśniory... takie prozdrowotne ;)

    OdpowiedzUsuń